Cele człowieka współczesnego uległy drastycznym zmianom. Kiedyś walczyliśmy o przetrwanie i jedzenie, dziś walczymy z nadmiarem jedzenia i przejadaniem się. Dawniej jedzenie miało zapewnić przeżycie, aktualnie jest go tak dużo, że pełni dodatkowo funkcję lekarstwa, pomagającego nam się uspokoić.

Jedzenie emocjonalne zwane jest również jedzeniem hedonistycznym. Polega ono na jedzeniu dla przyjemności, a nie dla zaspokojenia głodu fizycznego i potrzeb organizmu. Mylnie kojarzone jest tylko z jedzeniem podczas przeżywania negatywnych uczuć. Jedzenie emocjonalne występuje, kiedy staramy się poradzić sobie z negatywnymi, jak i pozytywnymi emocjami. W większości przypadków jedzenie hedonistyczne wiąże się ze spożywaniem produktów, które są wysokoenergetyczne i przetworzone. Weźmy za przykład momenty w życiu, w których chcemy się zrelaksować: np. idziemy do kina i opychamy się popcornem; oglądamy w weekend film i podjadamy chipsy; mamy przerwę w pracy i jemy ciastko; spotykamy się ze znajomymi wieczorem i pochłaniamy trzy razy więcej na kolację, niż zwykle. Czy brzmi to znajomo? Jeżeli należysz do osób, które wiążą emocje z jedzeniem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jesteś bardziej narażony na wszelkie jedzeniowe pokusy. Możliwe, że nie raz byłeś w sytuacji, w której zjadłeś za dużo, zastanawiając się, jak do tego doszło.

Analizowałeś, dlaczego podczas zajadania emocji sięgamy po czekoladę lub chipsy, a nie po sałatkę? Wszystko rozgrywa się o „czynniki smaku”. Zanim rozpoczniesz drogę, w której zechcesz poradzić sobie z jedzeniem emocjonalnym, powinieneś wiedzieć kilka ważnych spraw. Producenci artykułów spożywczych manipulują zmysłami i emocjami konsumentów, tak by dany produkt był wyjątkowy i pożądany. Przetworzona i wysokoenergetyczna żywność posiada odpowiednio dobrane związki aktywujące smak oraz opracowaną teksturę, która nadaje przyjemność w jedzeniu. Dodatkowo takie produkty wywołują u nas miłe wspomnienia np. czekoladki otrzymywane na różne okazje. Jeżeli nie mamy takich wspomnień, reklamy idealnie będą wywoływały w nas odpowiednie emocje. Oprócz tego producenci wyliczają jeszcze wiele innych rzeczy jak np. wartość przyjemności czy gęstość kaloryczną, tak by nasze zmysły i umysły nie mogły się im oprzeć.

Czy zdrowa i naturalna żywność może konkurować z takimi produktami? Tak, ale tylko wtedy kiedy będziemy świadomi, że nasze ulubione przetworzone produkty spożywcze to wpływ manipulacji, która ma podwyższyć obroty firmy. Jedzenie dla przyjemności, nie jest łatwe do wyeliminowania, ale jest możliwe. Proces zmiany wymaga wiele wysiłku, samoświadomości, ale i też wiedzy. Dlatego zachęcam Cię drogi czytelniku do studiowania etykiet, edukacji w zakresie zdrowego, jak i przetworzonego żywienia oraz praktyki.

Natalia Luba – Psychodietetyk Body Evolution