Sukces w odchudzaniu – dieta czy ćwiczenia?

Jeśli chcesz zgubić nadmiarowe kilogramy zapewne zastanawiasz się co wybrać – dietę czy ćwiczenia? Wiele z Was odpowie, że należy połączyć oba te składniki, aby efekty były zadawalające. Są jednak osoby, które z różnych przyczyn decydują się na wybór wyłącznie jednej metody i tu pojawiają się najczęstsze pytania:

Wariant 1 Czy można przejść na dietę i osiągnąć zamierzone cele tylko poprzez odpowiednie odżywianie? (Powód: Nie lubię ćwiczyć. Nie mam czasu na aktywność fizyczną. Mój stan zdrowia nie pozwala na duży wysiłek fizyczny.)

Wariant 2 Czy sama aktywność fizyczna bez wyrzeczeń dietetycznych pozwoli na uzyskanie wymarzonej masy ciała?  (Powód: Lubię jeść. Nie chcę ograniczać ilości kalorii. Dieta o niskiej kaloryczności źle wpływa na moje samopoczucie.)

Żeby odpowiedzieć na te wątpliwości trzeba wiedzieć, że najlepszym sposobem na redukcję masy ciała jest osiągnięcie ujemnego bilansu energetycznego.

Teoria kontra praktyka

Skuteczne, tj. trwałe schudnięcie bez efektu jo-jo, wymaga spadku masy ciała o ok. 0,5-1kg tygodniowo co daje deficyt energetyczny na poziomie 500-1000kcal. Możesz więc codziennie spożywać mniej jedzenia bądź wykonywać ćwiczenia, które pozwolą Ci spalić taką ilość kalorii. Tyle w teorii. Przyjrzyjmy się praktyce:

500kcal to równowartość:

  • 2 batoników Snickers,
  • 5 garści chipsów,
  • połowy paczki żelków Haribo.

Zrezygnowanie w takich produktów w diecie nie wymaga dużego nakładu pracy i czasu. Potrzebna będzie motywacja i praca na nawykach żywieniowych. Wartość kaloryczna diety powinna być dopasowana do Twoich potrzeb – sięganie po drakońskie diety odchudzające nie przynosi efektów
w dłuższej perspektywie, a wręcz przeciwnie spowoduje szybki powrót do wyjściowej masy ciała,
a nawet przyniesie kilka dodatkowych kilogramów.

Z drugiej strony, aby spalić 500kcal musiałabyś poświęcić:

  • 1,5 godziny na yogę,
  • 1,15 godziny na ćwiczenia na siłowni lub basen,
  • 1 godzinę na jogging czy aerobik.

Zakładając, że proces odchudzania będzie bazował jedynie na aktywności fizycznej trzeba liczyć się z codziennym wysiłkiem bez odstępstw w tej kwestii. Nie wystarczy 1 godzina 2-3 razy w tygodniu.
Z wybraniem tej drogi wiąże się również ryzyko braku efektów pomimo wielu godzin starań. Badania dowodzą, że często przeszacowujemy ilość spalonych kalorii podczas treningu, dodatkowo ruch pobudza apetyt, co powoduje zwiększenie ilości spożywanej żywności po wysiłku. Nagradzamy się jedzeniem za ciężki trening i wysiłek spożywając równowartość spalonych kalorii. Nie osiągamy deficytu energetycznego.

Tak więc może okazać się, że niezależnie od tego ile będziesz ćwiczyć, nie osiągniesz ujemnego bilansu energetycznego i wskazówka na wadze nie spadnie w dół.

Złoty środek

Osiągniecie wymarzonej masy ciała poprzez samą dietę jest możliwe i znacznie bardziej efektywne niż same zwiększenie aktywności fizycznej. Nie wymaga od nas, aż tyle nakładu czasu i pracy. Przy odpowiednio dobranej diecie, która uwzględni Twoją masę ciała, stan zdrowia i styl życia możesz stopniowo i bezpiecznie redukować kilogramy. Nie oznacza to jednak, że powinnaś całkowicie zrezygnować w aktywności fizycznej. Ruch jest Twoim sprzymierzeńcem. Dzięki niemu kształtujesz sylwetkę, utrwalasz efekty wypracowane dietą, dbasz o swoje zdrowie i samopoczucie. Połączenie obu strategii zwiększy Twoje szanse i ułatwi osiągniecie założonego celu.

 

Anna Żyła – dietetyk Body Evolution i Jesz na zdrowie

http://https://jesznazdrowie.pl/